IDEALNE FORUM KOBIET - i nie tylko dla kobiet Strona Główna IDEALNE FORUM KOBIET - i nie tylko dla kobiet
Forum dla kobiet I nie tylko. Dzieki Nam zobaczysz ze zycie moze byc w lepszych barwach poznajmy sie I porozmawiajmy o zyciu, urodzie, dietach ,zdrowiu , mezczyznach, intymnosci, rodzinie, pracy, macierzynstwie, slubie, dzieciach itp

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat
 Ogłoszenie 

Poprzedni temat «» Następny temat
Czy warto zamieszkać z kimś przed ślubem ?
Autor Wiadomość
Kaya 
Dorastająca Dziewczynka



Dołączyła: 13 Cze 2008
Posty: 247
Wysłany: 2008-06-18, 18:23   

Dalia napisał/a:
tak mu jest wygodnie, bo całą wypłatę ma dla siebie.


Ale to niestety nie nauczy go żyć samemu - wręcz przeciwnie.
Nauczy się tego, że zawsze ma wszystko dla siebie i ewentualnie dla Ciebie, kiedy wychodzicie gdzieś razem.
A poza tym - gdzie mu myśleć o rachunku za prąd, wodę, gaz ?

Jest jeszcze lepszy sposób na to żeby 'sprawdzić' go bez Twojego ryzyka.
Niech zamieszka sam.
Bez Ciebie i bez rodziców - no tego to już chyba Kościół nie zabrania ?

Mój M. mieszka od kilku lat sam - około 3, a ma 25 lat.
Poza tym za granicą, gdzie nie ma swoich bliskich.
A samemu nie jest łatwo tutaj nawet w UK wszystko utrzymać, wbrew pozorom, bo przecież koszty są straszne, teraz jeszcze wszystko podrożało.
No, ale to też trzeba mieć 'łeb' :rolleyes:
Poza tym teraz to już stoi na nogach, wiadomo, że początki są najgorsze, jeszcze w obcym kraju.
Ale jestem z niego dumna i wiem, że sobie poradzi w każdej sytuacji.
Bo to nie sztuka radzić sobie kiedy są pieniądze ... :wondering:

Poza tym, on nie daje żadnych pieniędzy na dom ?

Dalia napisał/a:
Z jednej strony bardzo bym chciała pójść na swoje, z drugiej zaś - boję się, że nie damy rady finansowo.


A Ty pracujesz ?
Masz 22 lata, Twój partner chyba więcej od Ciebie i chyba pora zacząć myśleć o przyszłości.

Dalia napisał/a:
Utrzymanie mieszkania, kupno najpotrzebniejszych rzeczy, jedzenie, szkoła, samochód, inne rachunki - jednak to wszystko kosztuje, nie ma się co oszukiwać... a nie chciałabym się zapożyczać.


No ale to jest dorosłe życie.
Można zawsze skończyć szkołę - w wieku 25 lat- jak dobrze pójdzie i nadal nie mieć nic.
Można też zaryzykować i postarać się coś zmienić.
Ja wiem, że w Polsce nie jest łatwo, dlatego mnie między innymi tam nie ma i nie będzie. Gwarantuję, że jakbyś była w UK to szybciej byście stanęli na nogi - ciężko jest każdemu kto nie zna tego kraju, ale przynajmniej nie musielibyście pracować jak dzikie świnie na 10letnie auto ...

Dalia napisał/a:
W końcu to Nasze życie i my za nie odpowiadamy.


Z jednej strony tak, a z drugiej strony wcale tego nie staracie się udowodnić.
Niby jesteście niezależni i nie potrzebujecie pomocy innych, ale przecież to nieprawda.
Staniecie na nogi tylko przy pomocy rodziców - jak wnioskuję, a wtedy co - powiesz ' to nasze życie, proszę się nie wtrącać ' ? To będzie niestosowne po tym jaką pomoc otrzymacie, no chyba, że nie otrzymacie.
 
 
Dalia 
Mała Dziewczynka



Wiek: 22
Dołączyła: 16 Cze 2008
Posty: 138
Skąd: Nibylandia :)
Wysłany: 2008-06-18, 20:35   

Kaya napisał/a:
Jest jeszcze lepszy sposób na to żeby 'sprawdzić' go bez Twojego ryzyka.
Niech zamieszka sam.


Ojjj... na to napewno się nie zgodzi. Wiesz nie zarabia kokosów, poza tym inżyniera musi obronić oraz chce samochód zmienić...a niestety tak, jak wspomniałaś - u nas pracuje się jak dzikie świnie na 10-letnie auto.
Chce się czegoś dorobić, by wnieść to póÄ˝niej do rodziny. Pragnie odłożyć jakieś pieniądze na remont, wyposażenie mieszkania, które się wynajmie. Narazie nie będzie nas stać na kupno własnego.
On jest taki, że nie chce rozpocząć życia na własny koszt, bez środków na koncie na tzw. czarną godzinę, ponieważ nie ma zamiaru prosić rodziców o wsparcie i pomoc materialną.

Kaya napisał/a:
Poza tym, on nie daje żadnych pieniędzy na dom ?


Nie daje. Jego ojciec ma wystarczającą emeryturę, przez co nie chcą nic od swoich dzieci... tzn. nie wiem jak jest, w przypadku jego siostry, w końcu mieszka tam wraz z mężem i dzieckiem, ale od mojego A. na 100% nic nie biorą.

Kaya napisał/a:
A Ty pracujesz ?
Masz 22 lata, Twój partner chyba więcej od Ciebie i chyba pora zacząć myśleć o przyszłości.


Nie pracuję - wysądziłam od ojca 2 lata temu alimenty, stąd muszę mieć kontynuację nauki, by otrzymywać je do 25 roku życia.
Mój chłopak jest w wieku Twojego M.- w tym roku skończył 25 lat.

Kaya napisał/a:
Z jednej strony tak, a z drugiej strony wcale tego nie staracie się udowodnić.


Wiem, że za bardzo tego nie pokazujemy. Wszystko dopiero przed nami. Mamy zamiar za 2 lata się pobrać. Zostanie mi semestr do zaliczenia, alimenty po 6 miesiącach również się skończą i wtedy będę mogła na spokojnie poszukać jakiejś fajnej pracy. Póki co - pozostaje czekać.

Kaya napisał/a:
Staniecie na nogi tylko przy pomocy rodziców - jak wnioskuję, a wtedy co - powiesz ' to nasze życie, proszę się nie wtrącać ' ? To będzie niestosowne po tym jaką pomoc otrzymacie, no chyba, że nie otrzymacie.


Oj, w takim razie Ä˝le się wyraziłam. My nie oczekujemy, wręcz nie chcemy pomocy rodziców. Wszystkiego chcemy dorobić się sami, by nam potem nikt niczego nie wypominał... stąd może jest, jak jest.

Póki co muszę odkładać na wesele, ponieważ nikt mi go nie sfinansuje. Będzie ciężko i bardzo opornie, ale może z małych sumek coś się nastuka.
Pieniądze z prezentów weselnych odłożymy na mieszkanko. Jak na złość ceny tak śmignęły w górę, że wieki na nie zbierać będziemy :sad2:
_________________
...:::Carpe Diem - bo w życiu ważne są tylko chwile:::...
 
 
Kaya 
Dorastająca Dziewczynka



Dołączyła: 13 Cze 2008
Posty: 247
Wysłany: 2008-06-18, 22:44   

Dalia napisał/a:
Chce się czegoś dorobić, by wnieść to póÄ˝niej do rodziny. Pragnie odłożyć jakieś pieniądze na remont, wyposażenie mieszkania, które się wynajmie. Narazie nie będzie nas stać na kupno własnego.
On jest taki, że nie chce rozpocząć życia na własny koszt, bez środków na koncie na tzw. czarną godzinę, ponieważ nie ma zamiaru prosić rodziców o wsparcie i pomoc materialną.


Dalia, wiesz, ze to kupa czasu minie ?
Kurczę, przykro mi kiedy coś takiego czytam, bo ja takie sprawy mam od teraz jakbym chciała. Co nie znaczy, że spada mi to z nieba i mam je bo jestem córeczką bogatych rodziców - o nie, proszę mnie z taką nie mylić. Owszem, moi Rodzice zawsze mi pomogą finansowo, ale ja mam też swoje ambicje i plany.

Po prostu głupie jest to, że młodzi ludzie muszą się tak męczyć.
Nie mogą nic praktycznie zaplanować, nic spontanicznie..
I zanim zaczną cokolwiek, to 30stka im mija .. :noworry:

Dalia napisał/a:
Mój chłopak jest w wieku Twojego M.- w tym roku skończył 25 lat.


No widzisz, a sytuacja jest o 180 stopni inna.
Chociaż mój M. też nie jest do końca gotowy na to, żeby ze mną zamieszkać i tworzyć wspólny dom, bo to mimo wszystko coś innego, niż mieszkanie samemu.
 
 
Dalia 
Mała Dziewczynka



Wiek: 22
Dołączyła: 16 Cze 2008
Posty: 138
Skąd: Nibylandia :)
Wysłany: 2008-06-19, 11:06   

Kaya napisał/a:
Po prostu głupie jest to, że młodzi ludzie muszą się tak męczyć.
Nie mogą nic praktycznie zaplanować, nic spontanicznie..
I zanim zaczną cokolwiek, to 30stka im mija ..


Niestety taki los biednego Polaka.
Wiesz nie od tak mówią, że aby się czegoś dorobić - pierwszy milion musisz ukraść.
...No, bo jak inaczej chcesz się czegoś dorobić? Pragniesz rozkręcić własną działalność, to Cię podatki zabiją. U "prywaciarzy" raczej też nie ma co liczyć na super kasę.
- A żeby dostać dobrze płatną, państwową robotkę - musisz mieć niestety znajomości.
Mam trójkę rodzeństwa, wszyscy po studiach i co - docenił to ktoś? Nie!
Oczywiście bez papierka byłoby im trudniej, ale nie widzę by zwracał się im choć w części - trud i wkład finansowy związany z nauką. Harują, jak wół za marne pieniądze.
Niestety takie życie - przynajmniej w moich okolicach tak wygląda.
I teraz zdecyduj się na dom, rodzinę, dzieci - pragnę mieć dwójkę bobasków, ale nie wiem czy doczekam się choćby jednego....a jak już to kiedy?
_________________
...:::Carpe Diem - bo w życiu ważne są tylko chwile:::...
 
 
am*** 
Forumowa Kobieta



Wiek: 23
Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 913
Wysłany: 2008-06-19, 12:33   

doczekasz sie z pewnoscia zobaczysz ja tez tak mowilam jak Ty i zaraz w naszym domku pojawi sie mały człowieczek :) i tez sie juz boję o jego przyszłosc ale mam nadzieje, ze moze kiedys bedzie lepiej ze bedzie miał lepeij niz my teraz!

Zgadzam sie z Tobą,dzis bez znajomosci człowiek jest "nikim" niestety takich doczekalismy czasow ale mozemy zawsze miec nadzieje, ze kiedys to sie zmieni- tylko kiedy??
_________________
 
 
Kaya 
Dorastająca Dziewczynka



Dołączyła: 13 Cze 2008
Posty: 247
Wysłany: 2008-06-19, 16:18   

Dalia, doczekasz wszystkiego :)
Musisz być dobrej myśli, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że w Polsce akurat czasem może być trudno, kiedy nie wiesz co jeszcze ciekawego wymyślą, żeby Cię dobić.
Nie oszukujmy się - dobrze jest tym, których np. Rodzice mają znajomości, kiedyś łatwiej było sobie je wyrobić i siedzą w jednej pracy przez 30 lat na starych zasadach, i wkręcają też innych.
Ale naprawdę są tysiące rodzin bez niczego ... I jaki oni mają zapewnić start dziecku ?

A nie myślałaś o tym, żeby na jakiś czas wyjechać za granicę i zarobić trochę pieniążków ?
Być może i przelicznik i wszystko się zmieniło, ale to zawsze lepiej wygląda niż w PL.
 
 
am*** 
Forumowa Kobieta



Wiek: 23
Dołączyła: 06 Cze 2008
Posty: 913
Wysłany: 2008-06-20, 10:14   

Moje panie chyba troszkę zmieniamy temat :P
_________________
 
 
Dalia 
Mała Dziewczynka



Wiek: 22
Dołączyła: 16 Cze 2008
Posty: 138
Skąd: Nibylandia :)
Wysłany: 2008-06-20, 15:00   

am***, masz rację - dlatego też odpowiem na ostatnie zadane mi pytanie i już nie będę bałaganić ;)

Kaya napisał/a:
A nie myślałaś o tym, żeby na jakiś czas wyjechać za granicę i zarobić trochę pieniążków ?


Przez najbliższe 3 lata nie mogę - w marcu tego roku zaczęłam studia i muszę kontynuować naukę przynajmniej do 25 roku życia, by otrzymywać zasądzone alimenty. Do tego czasu niestety nie mogę wykazywać jakichkolwiek dodatkowych dochodów, ponieważ mi je odbiorą.
PóÄ˝niej mogłabym wyjechać, ale to już raczej nie będzie możliwe...
Jak wiadomo za 2 lata, jak dobrze pójdzie - chcemy się pobrać, więc będę miała własną rodzinkę - rok, dwa po ślubie chcielibyśmy bejbika, może jeszcze mgr uda mi się zrobić, jak pieniążki się znajdą :)
...Ale może kiedyś, chociaż na jakąś sezonówkę się rzucę i ulotnię się z domu na 3 miesiące, a mężuś będzie wtedy pełnił rolę ojca i matki 2w1 :cool: - żartuję :toung:
Tę opcję biorę tylko w przypadku naprawdę krytycznej sytuacji finansowej...ale zrobię wszystko, by do niej nie dopuścić :rolleyes:

Dobra koniec gadania nie na temat :toung:
_________________
...:::Carpe Diem - bo w życiu ważne są tylko chwile:::...
 
 
myszka028 
Stała obywatelka



Wiek: 31
Dołączyła: 22 Lut 2006
Posty: 3372
Wysłany: 2008-06-21, 18:55   

wiec teraz prosze o konkrety w sprawie mieszkania razem przed
 
 
 
Samantha 
Mała Dziewczynka



Dołączyła: 10 Cze 2008
Posty: 124
Wysłany: 2008-07-05, 23:45   

Dokladnie...wtedy dopiero malzenstwo wie jak wyglada zycia i bierze odpowiedzialnosc za siebie wzajemnie.
 
 
kreolka 
Nowa Forumowiczka



Dołączyła: 24 Lip 2008
Posty: 39
Wysłany: 2008-08-24, 19:46   

Do pewnego momentu wydawało mi się,że wspólne mieszkanie też jest niepotrzebne..tzn moze inaczej- chciałam żeby po ślubie był kolejny etap związku, żeby coś się zmieniło, nowe odkrywanie siebie itd. Ale z czasem zmieniłam zdanie i jednak jestem za wspólnym mieszkaniem przed ślubem, ale jak już ludzie są przekonani że chcą być ze sobą.
Niestety mi się nie udało dojść do tego etapu, bo rozstaliśmy się niedawno...

W każdym bądź razie pocieszające jest to,że nie ma reguły- część par ze sobą mieszka, część nie a i tak poźniej się samo układa jak chce:)
 
 
Iwcia 
Mała Dziewczynka


Wiek: 33
Dołączyła: 17 Mar 2008
Posty: 59
Wysłany: 2008-08-26, 11:51   

koniecznie zamieszkać!!!!!!! nowe doświadczenie, które pokazuje czy na prawdę do siebie pasujecie i czy na pewno jesteście sobie pisani...
 
 
Bardotka 
Nowa Forumowiczka


Dołączyła: 14 Paź 2008
Posty: 18
Wysłany: 2008-11-04, 12:04   

koniecznie zamieszkać. Jeśli z nim nie zamieszkasz to okaże się, że poślubiłaś obcego człowieka. Druga osoba staje się całkiem inna jak się razem zamieszka, wtedy dopiero wychodzą na wierzch problemy, które bedą was dotyczyć we wspólnym życiu. I albo się przekonacie, że dacie sobie z nimi radę albo nie będzie jeszcze za późno, żeby się rozstac. Znam dużo par, które nie zamieszkały razem przed ślubem i te związki niestety szybko się rozpadają....
 
 
mka 
Stała obywatelka



Wiek: 32
Dołączyła: 09 Cze 2008
Posty: 1591
Wysłany: 2008-11-04, 23:21   

Bardotka, a ja znam dużo par, które nie mieszkały razem przed ślubem i są bardzo szczęśliwymi małżeństwami,
zamieszkanie razem przed ślubem nie zagwarantuje szczęśliwego związku
_________________
Przyjaciele są jak ciche anioły, które podnoszą nas, kiedy nasze skrzydła zapominają, jak latać.
A. de Saint-Exupéry
 
 
mesta 
Nowa Forumowiczka


Dołączyła: 03 Lis 2008
Posty: 12
Wysłany: 2008-11-05, 14:38   

Zawsze lepiej jest razem zamieszkać. Bo lepiej się poznacie. To są takie małe sprawy: kto zmywa naczynia, kto sprząta. To wspólna organizacja czasu, wspólne zakupy. Przedsmak tego, co może być. To też taka szara codzienność, złe nastroje, dobre chwile. To jest dobry sprawdzian. Oczywiście- nie zagwarantuje Ci to szczęśliwego związku, ale będziesz lepiej wiedzieć na co się decydujesz. I czy na pewno chcesz się na to zdecydować :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group - recenzje anime - Mapa Forum

Zakopane

Shaznay Lewis mieszkania katowice Jamal Kool Level 42 gry glosniki targi pomorskie Hotels Cascais Portugal cehlton.eu