Zamknięty przez: myszka028 2008-12-14, 12:25 |
Skrzywdził mnie |
| Autor |
Wiadomość |
skrzywdzona
Mała Dziewczynka

Wiek: 18 Dołączyła: 17 Lip 2008 Posty: 127 Skąd: nie powiem
|
Wysłany: 2008-07-17, 13:25 Skrzywdził mnie
|
|
|
Witam
Powiedzcie mi teraz co ja mam z tym "pomiotem zboczeńca"zrobić. Mam to teraz wychowywać za to co ten sk........ mi zrobił???????! Gdybym mogła tobymto coś usunęła! Ale w tym pop.........nym kraju nie można niczrobić!Zrobię wszystko żeby sie pozbyć tego "pomiotu"!!! Nikt mnie niepowstrzyma!!!!!Prędzej czy później i tak to zabiję!!!!!!!
Ten "pomiot zboczeńca" to dziecko . Zmusił mnie drań do seksu.Na dodatek jeszcze mnie stłukł. buuu ona smutna |
|
|
|
 |
myszka028
Stała obywatelka


Wiek: 32 Dołączyła: 22 Lut 2006 Posty: 4743
|
Wysłany: 2008-07-17, 15:12
|
|
|
witaj, jak na 16-latke to nie powiem podejscie do sprawy wasz bardzo ostre - powolujesz sie na osobe z imienia i nazwiska - jezeli taka sytuacja miala miejsce to jest sprawa na policje.
Czy rozmawials z rodzicami na ten temat?? - co ci doradzili??
Jezeli jestes w ciazy to najprostszy sposob jest urodzic dziecko - zrzec sie praw do niego i niech idzie do adopcji do ludzi ktorzy je pokochaja , ale napewno nie odbieraj mu zycia sama - bo ty tez bys nie chciala zeby ktos to zycie odebral tobie
przykre to co napisalas ale ze nie jestes jeszcze osoba pelnoletnia takie sprawy zalatwia sie przez policje i wlasnie to ci proponuje - to jest gwalt. |
|
|
|
 |
moj-kot-sie-odchudza
Mała Dziewczynka Małolata/Młoda :)


Wiek: 19 Dołączyła: 13 Lip 2008 Posty: 122
|
Wysłany: 2008-07-17, 16:02
|
|
|
strasznie duzo w Tobie agresji. rozumiem to, ale... ja jestem przeciwko aborcji pomimo wszystko. wpisz sobie na youtubie 'aborcja' i obejrzyj od poczatku do konca PRZYNAJMNEJ 5 filmikow. ja się poryczałam przy 3, a szoka to mialam przez nastepne 2 dni jeszcze. nie rob tego.
jasne, nie chcesz patrzec na dziecko, ktore kojarzy Ci sie z najgorszym momentem Twojego zycia? ok, nikt Ci nie kaze. oddaj do adopcji, nawet w domu dziecka lepiej zeby bylo niz zebys usunela. i nie wyzywaj swojej zlosci na tego.. pzrepraszam - gnojka! na tym dziecku, moze masz ochote je usunąć, skrzywdzic, zostawic na smietniku, ale ono na to nie zasluzylo, to nie jest wina tego maluszka.
kara?owszem nalezy sie, ale nie dziecku. idź na policje. powiedz rodzicom. rób cokolwiek. walcz o to by dostal za swoje, ale nie rob tego w nielegalny bądź niemoralny sposob.
pozdrawiam, kciuki trzymam, na odpowiedz czekam(prawdopodobnie jak wszyscy ktorzy to czytaja) |
|
|
|
 |
skrzywdzona
Mała Dziewczynka

Wiek: 18 Dołączyła: 17 Lip 2008 Posty: 127 Skąd: nie powiem
|
Wysłany: 2008-07-18, 08:53
|
|
|
jasne, nie chcesz patrzec na dziecko, ktore kojarzy Ci sie z najgorszym momentem Twojego zycia? ok, nikt Ci nie kaze. oddaj do adopcji, nawet w domu dziecka lepiej zeby bylo niz zebys usunela. i nie wyzywaj swojej zlosci na tego.. pzrepraszam - gnojka! na tym dziecku, moze masz ochote je usunąć, skrzywdzic, zostawic na smietniku, ale ono na to nie zasluzylo, to nie jest wina tego maluszka.
kara?owszem nalezy sie, ale nie dziecku. idź na policje. powiedz rodzicom. rób cokolwiek. walcz o to by dostal za swoje, ale nie rob tego w nielegalny bądź niemoralny sposob.
Jak mam to powiedziec rodzicom? A on i tak dostanie za swoje! A co do bachora to się jeszcze zastanowie. |
|
|
|
 |
myszka028
Stała obywatelka


Wiek: 32 Dołączyła: 22 Lut 2006 Posty: 4743
|
Wysłany: 2008-07-18, 09:05
|
|
|
skrzywdzona - powinna powiedziec rodzicom jak bylo i napewno ci pomoga a jak nie to sa instytucje od tego - wystarczy sie dowiedziec gdzie - nie wiem gdzie mieszkasz wiec ci nic podpowiedziec nie moge - nie wiem jakie sa relacje miedzy toba a rodzicami ale oni po to sa zeby pomagac wiec powinnas im powiedziec.
dziecko nie jest niczemu winne i najlepiej jak oddasz go do domu dzieck a jak nie to wystarczy w szpitalu go zostawic, podpisac dokumenty zrzekajace sie praw i bedziesz miala "z glowy" - bo tylko tak w twoim przypadku moge napisac- ale zastanow sie nad jednym - jak bedziesz miala dziescia lat i urodzisz z milosci kolejne dziecko czy wowczas nie odezwa sie w tobie uczucia z przed lat?? czy nie bedziesz sie zatanawiala co sie z tym dzieckiem dzieje,jak wyglada, itp mysli??
wiec najpierw porozmawiaj z rodzicami, jezeli ci nie pomoga to tak jak pisalam sa odpowiednie instytucje i zglos sie do nich oni napewno tez powiedza ci zeby zglosic to na policje i dalszych informacji oni ci udziela
mam nadzieje ze jednak twoi rodzice pomoga ci i wybrniecie z tej sytuacji - czekamy na informacje od ciebie |
|
|
|
 |
moj-kot-sie-odchudza
Mała Dziewczynka Małolata/Młoda :)


Wiek: 19 Dołączyła: 13 Lip 2008 Posty: 122
|
Wysłany: 2008-07-18, 19:24
|
|
|
są rodzice lepsi i gorsi, ale wszystko mowi sie w ten sam spoob - otwiera sie usta i mowi. bywa i trudno ale jeli teraz tego nie powiesz, to im pozniej to powiesz tym gorzej bedzie. i wybacz, dziecko nie jest bachorem, dziecko jest dzieckiem. to nie ono uczestniczy w tym sporze, ono nie zrobilo NIC.cala reszte duzo mądrzej ode mnie ujęłą Myszka.
trzymaj sie, powiedz rodzicom, trzymam za Ciebie kciuki... |
|
|
|
 |
aniia
Nowa Forumowiczka


Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 5
|
Wysłany: 2008-07-18, 19:30
|
|
|
sory, ale ehhhh jak dla mnie to prowokacja....
na kilku forach dokładnie ten sam temat widziałam |
|
|
|
 |
moj-kot-sie-odchudza
Mała Dziewczynka Małolata/Młoda :)


Wiek: 19 Dołączyła: 13 Lip 2008 Posty: 122
|
Wysłany: 2008-07-18, 19:34
|
|
|
aniia, moze nie oceniaj z gory, moze pod tą agresja i jak to nazywasz prowokacja kryje sie potrzeba pomocy? bezradnosc... ja wiem? przeciez gdyby nie miala zadnego problemu to by nie pisala, a to forum jest m. in. wlasnie po to by pomoc, wiec niech pisze, jesli tylko moze to pomoc to niech pisze jak najwiecej. takie jest moje oobiste zdanie(z ktorym co prawda nikt nie musi sie zgadzac ) |
|
|
|
 |
myszka028
Stała obywatelka


Wiek: 32 Dołączyła: 22 Lut 2006 Posty: 4743
|
Wysłany: 2008-07-18, 19:47
|
|
|
| aniia kto wie moze ktos z nas pomoze tej osobie i skorzysta z rad ktore piszemy - jezeli nie - trudno my wplywu nie mamy - a jezeli to jak piszesz prowokacja to wiemy co kto mysli o takich sytuacjach |
|
|
|
 |
am***
Stała obywatelka


Wiek: 24 Dołączyła: 06 Cze 2008 Posty: 2259
|
Wysłany: 2008-07-19, 15:34
|
|
|
Wiesz bardzo zabolało mnie to jak napisałas a co do "bachora" to sie zastanowie...
Ten jak to ujęłas "bachor" to taka sama juz zywa istota jak by nie było jak Ty i ma takie samo prawo zyc jak i Ty... i jezeli mozemy Cie o cos prosic to po porodzie oddaj to dziecko wtedy bedzie miało szanse na noramlne zycie i wieze ze ktos je na pewno pokocha bo z takim nastawieniem do sparawy jakie Ty masz ja bym nie chciała byc tym dzieckiem wiem ze jest Ci ciezko ale to w jaki sposob piszesz o całej tej sparwie jest jak dla mnie nie do przyjęcia...
A to dzieciątko nie wazne jak zostało poczęte ma prawo zyc i byc kochane bo ono nie jest niczemu winne a jezeli nie dasz mu szansy zyc to przypuszczam ze to i tak niczego nie zmieni bo to nie sprawi ze zapomnisz o całej sprawie a bedziesz zyc z wyzutami sumienia ze odebrałas komus zycie... |
_________________
 |
|
|
|
 |
aniia
Nowa Forumowiczka


Dołączyła: 14 Lip 2008 Posty: 5
|
Wysłany: 2008-07-19, 22:53
|
|
|
"Mamo, dzisiaj mnie zabiłaś
powiedz, obchodzi Cie to co zrobiłaś?
Dlaczego w takiej chwili mnie zostawiłaś?
Mam tyle pytań do Ciebie
ale ty uważasz , że moje miejsce jest w niebie
Dlaczego mnie nigdy nie kochałaś
Dlaczego mi życie odebrałaś?
Nie miałaś prawa mi życia odbierać
Mimo tego że mi je dałaś
Mamo ,,,
Nie wiem dlaczego tak wołam do Ciebie
będąc już tutaj, aniołkiem w niebie
Nie wiem dlaczego ale cierpiąc szlocham
Bo mamo... mamusiu
Tak bardzo Cię kocham
Tak bardzo chciałam żyć, z dziećmi sie bawić
Ale ty postanowiłaś się ze mną rozprawić
Chciałam cały świat zobaczyć
a ty zrobiłaś coś czego się nie da wybaczyć
zabrałaś mi szanse, jedną jedyną
nie chciałaś bym była Twoją dzieciną
Kiedy byłam w środku w, Tobie
tak myślałam o rodzinie sobie
Jak wyglądasz się zastanawiałam
Mamo... ja tak strasznie Cię zobaczyc chciałam
Mamo jak tak bardzo chciałam żyć
Marzyłam o tym by Twoim dzieckiem być
A kiedy poczułam te wielkie narzędzie na moim ciele
bałam się bardzo i zrozumiełam że coś złego się dzieje
Nie miałam pojęcia co robic mam
Myślałam o tym, że ty czuwasz gdzieś tam
Pomyliłam się
fakt...., ty tam byłaś
Ale nigdy bym nie pomyślała
że to ty wymyśliłaś
Nie mogę pojąć że ty - moja mama
tego własnie chciałaś
Mamo , ja wciąż żyje i Cię obserwuje
łzy mi płyną i serce mnie kłuje
Tak bardzo chcę Cię zapytać ..
Dlaczego?
Przecież nie musiałaś tak wybierać...
Nie wiem czy chcesz żebym Ci wybaczyła
Ale wiem jedno ...
będę się za Ciebie modliła..." |
| Ostatnio zmieniony przez aniia 2008-07-19, 22:53, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
Samantha
Mała Dziewczynka


Dołączyła: 10 Cze 2008 Posty: 124
|
Wysłany: 2008-07-20, 16:40
|
|
|
Niesamowity wierszyk...az mi sie zrobilo dziwnie na serduszku |
|
|
|
 |
moj-kot-sie-odchudza
Mała Dziewczynka Małolata/Młoda :)


Wiek: 19 Dołączyła: 13 Lip 2008 Posty: 122
|
Wysłany: 2008-07-20, 20:56
|
|
|
kiedys czytalam gorszy, jak dziecko mowilo ze mu nozki, rączki uzywaja, ze wyrzucaja do kosza a jak sie na youtube.com wpisze 'aborcja" to... starszne to jest, ja sie na tym poplakałam |
|
|
|
 |
Samantha
Mała Dziewczynka


Dołączyła: 10 Cze 2008 Posty: 124
|
Wysłany: 2008-07-20, 21:01
|
|
|
Masakra |
|
|
|
 |
skrzywdzona
Mała Dziewczynka

Wiek: 18 Dołączyła: 17 Lip 2008 Posty: 127 Skąd: nie powiem
|
Wysłany: 2008-07-21, 08:29
|
|
|
| am*** napisał/a: | Wiesz bardzo zabolało mnie to jak napisałas a co do "bachora" to sie zastanowie...
Ten jak to ujęłas "bachor" to taka sama juz zywa istota jak by nie było jak Ty i ma takie samo prawo zyc jak i Ty... i jezeli mozemy Cie o cos prosic to po porodzie oddaj to dziecko wtedy bedzie miało szanse na noramlne zycie i wieze ze ktos je na pewno pokocha bo z takim nastawieniem do sparawy jakie Ty masz ja bym nie chciała byc tym dzieckiem wiem ze jest Ci ciezko ale to w jaki sposob piszesz o całej tej sparwie jest jak dla mnie nie do przyjęcia...
A to dzieciątko nie wazne jak zostało poczęte ma prawo zyc i byc kochane bo ono nie jest niczemu winne a jezeli nie dasz mu szansy zyc to przypuszczam ze to i tak niczego nie zmieni bo to nie sprawi ze zapomnisz o całej sprawie a bedziesz zyc z wyzutami sumienia ze odebrałas komus zycie... |
Teraz to niewiem ,ale ja nigdy go nie pokocham! Nie mogę!:(
Było to późnym popołudniem . Jak zwykle szłam od kumpeli do domu nagle poczułam jak ktoś mnie ciągnie za włosy.Niewiedziałam co się dzieje . Po chwil pchnął mnie na ziemię, i zaczął zrywać ze mnie ubranie. Zaczęłam prosic drania żeby tego nie robił ,ale on się tylko śmiał.Chciałam krzyczec ale dostałam w twarz.Mówił: Przestań ryczeć c.... bo cię tu zatłukę! Gdy skończył zagroził że jak komuś powiem to mnie (jak to powiedział)zaj.....e........ |
| Ostatnio zmieniony przez skrzywdzona 2008-07-21, 08:30, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
 |
|
|